//Expialidocious
po koneCon'ie. Było
cudownie, jak zazwyczaj po dniach spędzonych z bliskimi. Mogłam ich zobaczyć ponownie, poznać nowe osoby, poczuć coś więcej.
Dziękuje
organizatorom (nie licząc Oniona i Vranza, Was nie lubię XD) za
konwent! I wszystkim, z którymi spędziłam jeden z najlepszych weekendów
życia <3~
W środę, gdy mój pociąg zbliżał się do dworca, serce mi drżało, a gdy
wysiadałam miałam łzy w oczach. Mój piękny Szczecin, znowu byłam w
swoim kochanym mieście, to tu przeżyłam najwięcej pięknych chwil i
darzę je ogromnym sentymentem.
Rozpierała mnie energia i radość, mimo że noc miałam prawie nieprzespaną, a podróż minęła w upale.
Nie zapomnę mego powitania z
Hikaru. Cieszyłam się jak głupia, tuląc ją i całując. Tamta chwila mogła trwać wiecznie.
Konwent minął za szybko, ale ja jeszcze miałam spędzić jedną noc w Szczecinie (a raczej na wsi, u Qudacza XD).
Jednak
nastał i czas powrotu, stałam w przedziale i po raz ostatni oglądałam
się na to co zostawiam za sobą. Czułam, że nastąpił jakiś przełom.
Niczego nie można być pewnym, a czasem życie w niewiedzy bywa lepsze.
Sakura
2009-07-08
20:28:02
* * *